Smsy Rozstanie
Zapomniałeś o mnie, zapomniałeś co było. I o naszym marzeniu, które się fikcją zrobiło.
Byłeś, odszedłeś, cóż I tak w życiu bywa, Że ten kto kocha, W tej grze przegrywa.
Łatwo jest powiedzieć witaj komuś nieznajomemu, lecz trudno jest powiedzieć żegnaj, komuś bardzo kochanemu.
Choć kochałem Cię kiedyś nad życie, dziś w rozłące musimy żyć. Te wieczory lipcowe, gorące, długo będą w pamięci mej tkwić.
Każdy kwiat więdnie, każdy barwę zmienia, tylko jeden pozostanie, jest to kwiat wspomnienia.
Życie bez Ciebie jest pozbawieniem sensu mojego istnienia na tym świecie...
A kiedy przyjdzie godzina rozstania, popatrzymy sobie w oczy długo i bez jednego słowa pożegnania. Idźmy... ja w jedną stronę a Ty w drugą. Bo taka nam już pisana jest dola, że nigdy dla nas jutro się nie ziści, wiecznie nam w poprzek stanie tajna wola, co tkliwość mieni w podmuch nienawiści. ...A kiedy przyjdzie godzina spotkania, może w nas pamięć dawnych chwil poruszy i bez jednego słowa powitania popatrzymy sobie aż w samo dno duszy...
Stoję w oknie patrzę w dal, dni minionych jest mi żal. Odpłynęły jak ćmy i cienie, lecz proszę niech zostanie chociaż wspomnienie!
Na duszy dnie ukryłam Cię. Schowałam wszystkie słowa Twe i Twoj dla mnie wiersz zamknęłam. W niej ma swoje miejsce każdy gest. Pamiętać chcę nasz wspólny sen, co spełnił się... Pamiętaj mnie, bo nie będzie nas drugi raz...
Każde spotkanie z Tobą jest dla mnie wschodem słońca. Im dłużej trwa, tym gorętsze. Każde rozstanie jest zachodem, im dłużej trwa, tym bardziej boli.
Kiedy lata miną, przyznasz, że nie byłam najgorszą gadziną.
Bo czym jest sekunda w momencie szczęścia. Bo czym jest minuta w chwilach zawahań. Bo czym jest godzina w bezmierze rozpaczy.
Jeszcze długo będę odwracać głowę na dźwięk Twojego imienia. Jeszcze długo wśród tłumu będę szukać Twojego cienia.
Wróci wiosna, wróci lato. Zakwitną pąki róż. Ale dni spędzone z Tobą, nie powrócą nigdy już.
Wszystko w świecie przemija powoli, pamięć o szczęściu i o tym, co boli. Wszystko przemija jak chce przeznaczenie i tylko zostaje to jedno wspomnienie.
Odchodzę, bo odejść powinnam. Zraniłam i czuję się winna.
Żegnaj na zawsze, zapomnij co było, przepraszam za kłopot, dziękuję za miłość.
Gdy się z Tobą żegnałam, w mych oczach były łzy. Mówiłam - nie płacz proszę, lecz w sercu płakałam jak Ty.
Zapomnij, że kiedyś istniałam, że byłam z Tobą, że się śmiałam. Odeszłam, choć odejść nie chciałam. Odeszłam, choć bardzo Cię kochałam.
Całowałeś usta moje, pieszczotami otulałeś mnie. Potem odszedłeś bez słowa... Czy taka była umowa?
